Wiejskie klimaty.
Życie "na wsi" dla "mieszczuchów" jest dziwne; trochę egzotyczne, zawsze ciężkie ale przede wszystkim, jakby z definicji - gorsze. Zapewne źródeł takiego stereotypu można doszukiwać się w realiach wsi feudalnej, chociaż głównie pejoratywne zabarwienie tych opinii pochodzi z okresu peerelowskiej industrializacji i socjalistycznego wychowania. Zapewne też z intelektualnego analfabetyzmu tego okresu. Chłop, jak jego "stronnictwo" dla jedynie słusznej partii, istniał jedynie po to by służyć robotnikowi. Awansować mógł jedynie przez zdradę swojego naturalnego środowiska - ucieczkę do miasta. Kto zna historię Nowej Huty i jej podobnych miejsc, wie jak tragiczny miało to wpływ na kulturę i system wartości jednostek i całych migrujących społeczności. Zjawisko to spowodowało spore spustoszenie w kulturze wsi - poczucie mniejszej wartości własnej a stąd dążność do naśladowania (najczęściej bezkrytycznego) miejskiego stylu życia.
Na szczęście czasy się zmieniają. Strony tego działu maja ambicję, na miarę naszych umiejętności i potrzeb, przeciwstawić się wiejskiemu defetyzmowi. Powiedzmy wyraźnie: to, bez czego życia nie wyobrażają dziś sobie wszyscy, dzieci i starcy, wsiowi i miastowi - INTERNET, to nie jest globalne miasto a globalna WIOSKA (ang. global VILLAGE). Bo mądrzy ludzie wiedzą, że prawdziwe życie człowieka toczy się na wsi, w niewielkim kręgu społecznym. Globalność internetu wskazuje na możliwość a nie przymus bycia razem!
Na początek mamy taki pomysł: będziemy cytować autorytety. Będą to wypowiedzi wybitnych umysłów naszych czasów.