Ludzie.
O rozwoju - lub upadku - jakiegoś regionu, oprócz okoliczności trudnych do przewidzenia, takich jak wojny, kataklizmy czy inna siła wyższa, zawsze decydują ludzie. Jest rzeczą oczywistą, że wielkość, ważność miejsca "mierzy się" ważnością osób tam żyjących. Pewnie Toruń nie byłby Toruniem, gdyby nie Kopernik, a Łańcut zapadłą dziurą, gdyby nie ród Lubomirskich czy działalność księżnej Ibabeli z Czartoryskich Lubomirskiej. Ale czy tylko? Przecież oni też mieli swoich wielkich poprzedników lub wspaniałych, często bezimiennych, realizatorów ich woli.

"Wielkość" jest wartością względną. W Krakowie, człowiek uczony, profesor, specjalista, jeśli nie został jakość szczególnie wyróżniony, "ginie" wśród innych profesorów, niknie w wielkości samego miasta i jego historii. W małej wsi skuteczny w swej działalności sołtys czy przedsiębiorca jest naprawdę kimś wielkim.

Pisząc o ważnych osobach dla przeszłości Rzepnika, co wydaje się zajęciem łatwym i przyjemnym, nie zapominamy o współczesnych. O tych, którzy dziś swą pracą i zaangażowaniem piszą współczesne karty historii wsi.